Hej :) Dziś będzie krótko i szybko. Nie mam zbyt dużo czasu, ale jutro wyjeżdżam, więc znów długo mnie nie będzie. Jadę, choć jak zwykle nie obeszło się bez przygód. Celem mej podróży jest Amsterdam, jechałam tam w połowie po to, by spotkać się z kumplem, który niestety wystawił się na mnie i właściwie w ostatniej chwili (wczoraj) wysłał mi maila, że zwija manatki i rusza do Polszy. Inna sprawa, że znając Tomka, spodziewałam się takiego rozwoju spraw, więc suma sumarum stwierdziłam, że jadę i co będzie, to będzie. Najprawdopodobnie wyląduję w Niemczech - mam nadzieję na to, więc trzymajcie kciuki. I módlcie się za mnie, proszę! A Tobie, Tomaszu, serdecznie dziękuję za przyjacielski gest w postaci poinformowania mnie, gdzie mnie masz :| Byłoby głupio nieco, jak bym się o tym dowiedziała jutro na lotnisku w Amsterdamie.Dobra, koniec ogłoszeń, czas przejść do rzeczy. Pokażę Wam dziś parę zdjęć z wczorajszych wojaży. Zaplanowaliśmy wycieczkę do Porvoo, jednak zima wczoraj znów się odezwała i od rana padał śnieg, więc zrezygnowaliśmy. W zamian szwędaliśmy się po cmentarzu Hietaniemi. Jest pełen bardzo ciekawych, czasem pięknych rzeźb, więc naprawdę warto. Lepiej pewnie wybrać się tam latem (tudzież późną wiosną), ale cóż... Na samej górze pokazuję Wam moją kumpelę Holenderkę Ingrid, która siedzi sobie w Lamie - tym bardzo fajnym południowo-amerykańskim pubie z huśtawkami przy barze. Naprawdę świetnie miejsce, polecam (i jeszcze raz przypominam, ulica - Iso Robertinkatu).



Dziś mamy w planach polską wycieczkę po Helsinkach - trzy Polki i Fin zakochany w Polsce :)Uciekam, zaraz Aga przychodzi. Jeszcze raz - proszę, trzymajcie za mnie kciuki w Amsterdamie :) Żebym nie zginęła, żebym się odnalazła, żebym się na pociągi i samoloty nie spóźniła i w ogóle. Chciałam samotnych wojaży - to mam! Ale i tak wierzę, że pozytywne myślenie przesyłane od przychylnych mi osób, może mi się bardzo przydać :)
Pozdrawiam!!!
Nie martwcie się!!! Koty zawsze spadają na cztery łapy ;) Zostawię posta na fejsie, że żyję :* I obiecuję nie palić samotnie trawy :)
OdpowiedzUsuń