
Witajcie po miesiącu nieobecności :)Jest mi niezmiernie przykro, że tak to wyszło, że nie pisałam, ale żyję w niedoczasie. Jak zapewne zauważyliście, dużo podróżuję podczas mojej wymiany, więc każdy miesiąc jest dla mnie minimum o tydzień krótszy niż powinien być. Wobec tego między wycieczkami muszę pracować ze zdwojoną siłą, tym bardziej, że staram się nie rezygnować z wielu atrakcji. Time management opanowany do perfekcji - tego na pewno nauczy Was Erazmus :P
Kontynuując me wywody, w pierwszej połowie kwietnia przyjechała do Helsinek moja psiapsióła Marta. Wyruszyłyśmy na daleką północ, czyli że Laponię :)Od razu Wam mówię, że kwiecień nie jest dobrym miesiącem na wyprawy do Laponii. Śnieg zdecydowanie jeszcze nie stopniał po zimie, natomiast jest już bardzo brudny i "zużyty" i ogólnie fuj. Przedwiośnie to paskudna pora roku, a w Laponii, ze względu na ogromne ilości śniegu, trwa bardzo długo. Zatem jedźcie zimą, kiedy jest biało, bądź późnym latem, kiedy jest ruska, czyli piękna, ruda i bardzo krótka, bo zaledwie dwutygodniowa, lapońska jesień. Mój quest na przyszłość :) Ktoś chętny się dołączyć (niekoniecznie w tym roku :P)??
Celem naszej wyprawy było Rovaniemi, czyli stolica fińskiej części Laponii. Zatrzymałyśmy się tam u dziewczynki z CS. Polecam Wam taką formę postoju w Rov, bowiem chętnych do goszczenia jest bardzo wielu wbrew niewielkim rozmiarom miasta.

Samo Rovaniemi nie jest imponujące, ale dobrym pomysłem jest urządzanie sobie spacerów wzdłuż dwóch rzek, których zbieg znajduje się w pobliżu Rovaniemi - Kemijoki i Ounasjoki. My zaliczyłyśmy również wyprawy dalej poza miasto. Laponia słynie z przyrody. Tu naprawdę przez długie kilometry nie natknięcie się na żadną wioskę. Wszędzie drzewa i cisza.
Co warto zobaczyć, czego doświadczyć w Laponii? Zdania są różne. My udałyśmy się do zoo leżącego pod miasteczkiem Ranua, 60 km na południe od Rovaniemi (czyli właściwie nie jest to Laponia). Zoo słynie ze zwierząt polarnych. Jest świetne i polecam Wam je gorąco. Nawet tym, którzy nie są takimi miłośnikami zwierząt, jak ja, bowiem zoo usytuowane jest w środku lasu, wybiegi są bardzo duże. Zwiedzanie tego zoo zakrawa o mini wyprawę :)
Polecam Wam też farmę reniferów na napapiiri, czyli na kole podbiegunowym. Podobno farma oferuje różne atrakcje, jak chrzest polarny czy coś w tym stylu, ale jak już wspomniałam, kwiecień to taka nie wiadomo jaka pora roku, niby już nie zima, ale jeszcze nie lato, więc wiele rzeczy się nie odbywa. Farma znajduje się niedaleko Rovaniemi (ok. 7 km). Reniferków jest tam bardzo dużo, patrzą ze zdziwieniem na turystów i można je pogłaskać, jak zechcą podejść :)
Obowiązkowo należy zaliczyć Wioskę Świętego Mikołaja (również kilka km od Rovaniemi na północ). Spotkanie z Mikołajem polega na tym, że się siada obok wielkiego czerwonego faceta, który stara się zagadywać i powiedzieć coś w Twoim ojczystym języku, a zabawna elfica, pomocnica Mikołaja, robi fotę, którą później można sobie zakupić za symboliczne 20 euro minimum. Komercha maksymalna, aż do obrzydzenia. Tak sobie jednak myślę, że może jednak nie jedźcie do tej wioski, bo po tej wizycie na pewno przestaniecie wierzyć w Świętego Mikołaja.
W Rovaniemi jest również baaaardzo ciekawe, multimedialne muzeum - Arktikum, które poświęcone jest ogólnie Arktyce. Dla spragnionych wiedzy wspaniałe miejsce :)
Zorzy nie widziałam :( Kwiecień to niedobry miesiąc :P
Ach, dla tęskniących za przygodą, chętnych pogadania z tubylcami bądź tych o niskim budżecie - autostop w Laponii to pestka. Polecam. Szczególnie, jak wiezie Was dziadek, który ni w ząb po Englishu :P Ja nie do niego "Anteeksi, en puhu suomea", czyli że nie mówię po fińsku, a on do mnie "suklata", czyli żebyśmy się czekoladą częstowały i "hahaha" śmieje się w głos :) No cudnie było :))
Do Rovaniemi dostaniecie się pociągiem za jedyne 160 euro w dwie strony :P /bądź 80 ze zniżką studencką, ale pamiętajcie - najpierw trzeba wyrobić kartę VR, o której już tu pisałam/. Najlepiej wziąć nocny. Wieczorem wyjeżdżamy z Helsinek, a rano jesteśmy w Rovaniemi. Nocny ma jeden zasadniczy minus - światło świecą całą noc :/ :P
z Polszy 98,19eur :D
OdpowiedzUsuńhttp://www.loter.pl/artykul/tanie-przeloty-airbaltic-z-gdanska-kod-promocyjny
No i po co mnie denerwujesz???!! :P
OdpowiedzUsuńBtw -> Bergen! :) I rowery :) Are you in? :P